niedziela, 29 sierpnia 2010

Muchy.

Zawsze chciałam mieć urodzinowe przyjęcie niespodziankę zorganizowane przez moich przyjaciół. I w prezencie dostałabym nasze wspólne zdjęcia oprawione w zwykłe szklane ramki. Tort zrobiony z pizzy i głośne sto lat. I chodź już moje urodziny już minęły nadal o tym myślę. Cudownie byłoby wchodzić do cichego pomieszczenia a tu nagle usłyszeć wyśpiewywane mi sto lat. I w około byłoby mnóstwo balonów i serpentyn. Nie potrzebuje prezentów bo po co. Chce spędzić miłe, niezapomniane chwile. Może w przyszłym roku ?

A czym czasem dziś o 20.30 wraz z moim ulubionym 'współsłuchaczem' muzyki Rock wybieram się na koncert zespołu 'MUCHY'.
Życzcie mi dobrej zabawy. =D

1 komentarz: