piątek, 20 sierpnia 2010

Hi, i'm not cool.

Ciągnie mnie na wymioty jak sobie pomyśle o tym zdarzeniu z przeszłości. To śmieszne, irytujące i...chore ? Tak to dobrze dobrane przymiotniki.
Zastanawiam się, planuje ostatni tydzień wakacji. Będziemy balować od rana do rana, nie ma co. Nie pozwolę sobie popsuć zabawy za Chiny ! W mojej głowie tylko czwartek, czwartek, czwartek. Jak już wspominałam pójdziemy tam, tam i jeszcze tam i tam. A jak coś nie będzie po mojej myśli zmarszczę nosek, zrobię minę szczeniaczka, zatrzepotam rzęsami i jak zawsze wyjdzie na moje. A jak zapytasz czy już mi przeszło powiem że tak ale w rzeczywistości wcale nie i wtedy kujnę Cię w brzuchol a ty powiesz że się doigram i zaczniemy się śmiać. Nie oddałabym za nic, nikomu, tych chwil, kilkunastu wspólnych.
Oczywiście zaśmiejesz się tylko dlatego by ukryć to że jesteś zły jak osa ale mi tego nie powiesz, przecież wiem.
I będziemy z Dorotką robić striptiz i będziemy się śmiać w głos. A potem komuś odbije i się obrazi. Nic nie szkodzi i tak Was kocham.

1 komentarz: