Było Wam kiedyś tak źle że o godzinie 6 wracaliście do domu, wykończeni a i tak mieliście siły na płakanie ? Płacz który obudził dziadka który spał kilka pokoi od twojego królestwa ? Płacz od którego boli głowa tak bardzo że zaraz chyba pęknie ? Sytuacje która zepsuła wszystko przez niezręczną sprawę ? Przecież dzieli nas zaledwie kilka domów a i tak jesteś daleko. Wciąż przypominam sobie, jak proste było moje życie jeszcze niecały rok temu, Nie mogę cię zatrzymać, nie mogę Cię dogonić. Nikt tak wiele nie znaczy jak ty, przecież wiesz ! Nie umiem sobie pomóc.
Kiedyś zastanawiałam się co będziemy robić jutro, czy może pójdziemy na długi spacer albo może jednak nie. Może...będziemy u siebie spać ? tak to zawsze nam wypalało.
Teraz tak nie jest. Mamy dwa całkiem oddzielne światy, pomóż mi je połączyć. Nie umiem sobie z tym poradzić. Czuliście kiedyś taki dziwny ucisk na sercu ? Kujące coś nie odstępuje mnie od rana. Myśli są jeszcze bardziej nie poukładane niż były a ja czuję się przez to skołowana.
Naprawdę wierze w naszą przyjaźń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz