Klon Justina Biebera poprosił mnie abym znowu dodała słit i kól wpis na bloga, oczywiście o nim. A więc tak, Szymonie malutki, majtku na moim pirackim pokładzie często mnie wkurzasz ale mimo to jesteś taki uroczy że maaamo. Ja piszę cokolwiek żeby tylko było długie i żebym mogła się wyżyć na tej klawiaturze. I nie ogarniasz tego że po całym dniu chodzenia w butach na koturnie bolą mnie nogi, przecież to rzecz wiadoma.
Tak naprawdę to nie wiem co mam jeszcze napisać o Tobie albo dla Ciebie bo przecież i tak wszystko już wiesz. Pamiętam że zanim się spotkaliśmy na tych cholernych wagarach które częściowo na początku były do dupy wcale Cię nie lubiłam, byłeś dla mnie taki opryskliwy i wredny a teraz ? A teraz ? Teraz...to w sumie nie wiem jak jest. Pomimo tego że jesteś dziwny, zboczony i w ogóle to tak Cię lubię że ja nie mogę. XD
Chyba Ci wystarczy tych miłych słów, co ?
----
Cały dzień, calutką spokojną niedziele przesiedziałam w Zawierzbiu na pokazach. Nasz mini pokaz chemiczny udał się wyśmienicie, wszystko poszło zgodnie z planem. Pasta do zębów dla słonia wywołała w dzieciach wielkie 'ooo' - to znak że się podobało ma się rozumieć.
O Szymonie pisałas.? nie było ciekawszego tematu.? XD
OdpowiedzUsuńby PSIKUS. ^^